Tygodnik Siedlecki

ul. Armii Krajowej 11, 08-110 Siedlce
infolinia: 0801 125 957
baza firmarchiwumnadaj ogłoszenieogłoszeniaquizkamerakontakt
TV Siedlce


ARTYKUŁ z dnia (2010-03-09 13:00:11)
czytany 1046 razy
liczba komentarzy: 38
autor: Marian Kozak


Krzyże – Krzyżyki

W Tygodniku Siedleckim z dnia 07.03.br zainteresował mnie artykuł Apel o Krzyże.

Dziwię się, że tylko jeden radny Maciej Drabio ma odwagę stanąć na straży Konstytucji RP, gdzie są Ci co powinni ją strzec przecież ślubowanie odbywa się na Konstytucję. Pan Prezydent odpowiedział mi na moje pismo, że krzyże w urzędach powieszono samowolnie dlaczego w Siedlcach ( w Polsce też) łamie się Konstytucję bezkarnie? Za łamanie najwyższego prawa odpowiada się przed Trybunałem Konstytucyjnym tak jak jest w całej zachodniej Europie.  

O walkę o krzyże prosił sam Karol Wojtyła, chciałbym przypomnieć, że walka ta trwa od dawna. Już rycerze zakonni prowadzili walkę z wrogami krzyża. Krzyżacy twierdzili, że kto walczy z nimi walczy z Chrystusem. Według św. Bernarda ,,Zabijanie dla Chrystusa było malecide, a nie homoide.” Zabić dla Chrystusa poganina to zdobyć chwałę ponieważ przyczynia się do jego chwały.

Papieże Leon IV (847-855) i Jan VIII (872-882) głosili ,,Wojownicy o czystych sercach to Ci, którzy giną w walce o kościół odziedziczą królestwo niebieskie)

O wyróżnienie krzyżem  żelaznym walczyli niemieccy żołnierze mordując podbite narody w czasie II wojny światowej. Krzyż Żelazny był wzorowany na czarno – srebrnym krzyżu z krzyżackiego płaszcza.

Dzisiaj czasy się zmieniły dzisiejsi wojownicy o krzyże walczą o poparcie pewnej części społeczeństwa. Poparcie to wiąże się z prolongatą zajmowanego stanowiska, czy nie jest to  kampania wyborcza, która trwa już ponad dwadzieścia lat.

Marian Kozak



Komentarze

 
dodaj swój komentarz
 
no, ale chyba za mało coś pan napisał

A ja jestem za wieszaniem krzyży w urzędach dla podkreślenia konkretnej cywilizacji, która wynika z greckiej filozofii, rzymskiego prawa i odkrycia pojęcia osoby ludzkiej przez chrześcijaństwo. W swoim spisie panie Marianie zapomniał pan dodać, że należy znieść Krzyż Virtuti Militari oraz inne tego typu odznaczenia państwowe, należy znieść znak PCK (może czerwone kółko? tylko, że zaraz zaprotestują feministki), ponadto oznaczenia karetek pogotowia, no i jeszcze parę innych spraw. Przekazuję wyrazy współczucia dla rodziny...

io (2010-03-09 14:57:27)

zgłoś naruszenie regulaminu  

biedaku!!!

Jest Pan naprawdę biednym człowiekiem. Nie ma Pan większych zmartwień. Dla mnie np. do Trybunału bardziej nadaje się NFZ, który każe czekać miesiącami do specjalisty.

marta (2010-03-09 15:10:15)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Racja

Miejsce krzyża jest w kościołach, kaplicach lub sercach wierzących. Taki ekshibicjonizm katolików do niczego dobrego nie prowadzi. Już teraz można dosłownie potykać się o krzyże, krzyżyki i obrazki ze świątkami. A co za dużo, to...

Kelt (2010-03-09 15:12:21)

zgłoś naruszenie regulaminu  

cd.

Jeśli Krzyż dla Pana nic nie znaczy, to co to ma za znaczenie, czy na ścianie wisi krzyż, jeleń na rykowisku, portret Lenina czy kalendarz ze skąpo ubraną panią? Ozdoba jak każda inna, według gustu pracujących tam osób.

marta (2010-03-09 15:13:12)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Krzyż

Dla mnie to jest obraza krzyża, jeśli wisi on w urzędzie, gdzie kłębi się od korupcji i zakłamania!!! Jeśli Pan prezydent ma taką ochotę, to niech wiesza sobie w domu krzyże, albo niech urzędnicy będą postępowali zgodnie z zasadami wiary chrześcijańskiej, a nie każdy każdemu psem w tych urzędach!!!Albo niech obok powiesi symbole innych wyznań i będą wszyscy zadowoleni.

niuta (2010-03-09 17:19:42)

zgłoś naruszenie regulaminu  

ale bzduraaa

A jak zdejmą krzyż, to może już być korupcja i patrzenie na siebie psem??? Podobnie, gdy powieszą symbole innych religii??? Komuś wściekłość przeciwko Kościołowi rozum zalewa...

io (2010-03-09 19:11:20)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Do io

Krzyż Virtuti Militari też, jak się go nadaje np. "Łupaszce".

Kelt (2010-03-09 21:35:24)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Symbol cywilizacji...???

Widzę, że dotknięto sprawy, w której wygodniej nabrać wody w usta i przemilczeć... tylko dlaczego milczeć ?! Osobiście uważam, że w "zdrowym społeczeństwie" świeckim, jakie gwarantuje nam Konstytucja RP, powinno oddzielić się politykę od Kościoła, wychodząc z założenia, że .." - Co boskie - Bogu, co cesarskie - Cesarzowi! Nikomu w tym państwie nie zabrania się manifestować swojej wiary, ludzie uczestniczą w Pielgrzymkach na Jasną Górę, w procesjach Bożego Ciała, czy jak w wierze Prawosławnej w Pielgrzymkach do Grabarki. Uważam, że wiara w Boga jest osobistą sprawą każdego człowieka i może ją w dowolny dla siebie sposób manifestować, np. nosząc krzyżyk na piersi, chodząc na msze, chrzcząc swoje dzieci, biorąc ślub kościelny, bo to określa przynależność do wiary katolickiej. Większość ludzi wypełnia te obowiązki chrześcjanina w obawie i w lęku przed potępieniem i presją społeczną. Dekalog i wartości chrześcijańskie nie uczą zła i warto je przestrzegać, lecz wieszanie Krzyży w Urzędach państwowych, Sądach sklepach i w innych miejscach użyteczności publicznej uwazam za nadużycie! To naprawdę profanuje ten Krzyż, który jest symbolem męki Pańskiej, a jego miejscem najwłasciwszym są kaplice i kościoły, miejsca skupienia i modlitwy!!!

on (2010-03-09 22:46:46)

zgłoś naruszenie regulaminu  

no...

a jak nadają Rokosowskiemu, to już jest cacy... każdy mierzy swoją miarą.

io (2010-03-10 00:36:15)

zgłoś naruszenie regulaminu  

pytanko

do on: mówisz, że miejsca modlitwy... a co zrobić, jak ktoś traktuje pracę jak modlitwę (ofiarowanie jej Bogu) np. w szpitalu lub przytułku? A co zrobić, gdy ktoś dłuższy czas leży w szpitalu (państwowym) i traktuje go jak swój dom, to nie może tam mieć powieszonego krzyża? Bo nie jest to dom skupienia, więc własnego powiesić nie może? Mówisz, że Dekalog jest ważny dla każdego człowieka? A kto go ustanowił? Jak nie Bóg, to człowiek, więc człowiek może go zmieniać? Czy kiedyś dojdziemy do tego, że "nie kradnij" zostanie zniesione? Całe Twoje rozumowanie jest psu na budę... I dlaczego oceniasz prywatne sprawy innych. Nawet jeśli ktoś chodzi do kościoła "ze strachu przed potępieniem", to (jak piszesz) jego prywatna sprawa... I nie krzycz, tylko rozmawiaj (wykrzyknik jest znakiem graficznym emocjonalnego napięcia).

io (2010-03-10 10:04:32)

zgłoś naruszenie regulaminu  

A ja niczego nie muszę.

Miałem kiedyś kolegę który nie jadał pomidorów, i to mi wcale nie przeszkadzało w ich jedzeniu.Do urzędu na ogół chodzi się pracować, wiec nie ma większego znaczenia jaki jest wystrój miejsca pracy.Jeśli pracujące w jednym pokoju osoby czują taką potrzebę niech sobie powieszą dowolny symbol ,krzyż, czy święty obrazek ,ale robienie problemu wokół krzyża i porównywanie do innych symboli,oraz wykorzystywanie w kampanii wyborczej jest właśnie profanacją tego krzyza.

andy_0021 (2010-03-10 12:50:26)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do...io.

Miły kolego Nie jestem w emocjonalnym napięciu....Wręcz bardzo spokojnie podchodzę do tematu. Nie mieszaj więc cierpień ludzkich w szpitalach, do wieszania Krzyży wszędzie gdzie się tylko da . W szpitalu jak ktoś cierpi , to częściej zwraca się ku modlitwie , to normalne bo czlowiek cierpi i się boi , ale zawsze może mieć rózaniec przy sobie i prosić Boga o uzdrowienie. Myślę więc jestem i mam prawo do wyrażenia własnych poglądów , które dla Ciebie są cyt.-" Psu na budę" a dla innych mogą być inspiracją do przemyśleń ! Nikomu nie chodzi o to by napiętnować tych co myślą inaczej, lecz jakś tak się porobiło w tym kraju iż ugrupowania polityczne pod sztandarem PiS-u wykorzystują ten symbol chrześcijaństwa do własnych celów politycznych, nie przetnie się żadnej wstęgi bez .."pokropienia" , obecność kapłanów jest wszechobecna ilości budowanych kościołów rosną ......jak rośnie i pogłebia się obszar biedy i głodujących dzieci , które odbiera się rodzicom tylko dlatego że są biedni i że niby niewydolni wychowawczo.Warto by się na tym zastanowić i znależć rozwiązania niż toczyć " boje" na forach o to czy Krzyże powinny wisieć w Urzędach Państwowych , bo nie powinny , gdyż jest to nadużywane a często profanuje ten Krzyż bo co jest nadużywane to budzi niechęć i opór materii.

on (2010-03-10 13:40:43)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do on - riposta

Mówisz, że twoje rozumowanie nie jest psu na budę. No to popatrzmy: 1. Najpierw mówisz, że każdy ma i może mieć swoje zdanie. OK. Ale zaraz potem piszesz, że nie powinno się "toczyć " boje" na forach o to, czy Krzyże powinny wisieć w Urzędach Państwowych, bo nie powinny". A ja mam inne zdanie, więc zgodnie z własnymi słowami powinieneś je uszanować, a co za tym idzie, pozwolić na zawieszanie krzyży, bo ich niezawieszenie będzie twoją wygraną i zaprzeczeniem mojego zdania. Widzisz, że jest sprzeczność? Więc psu na budę. 2. Pod "znakiem krzyża" w polityce występują i inne ugrupowania, np.: PO, LPR, Samoobrona, PSL, więc czemu tylko o PiS-ie mówisz? 3. Masz za złe budowanie nowych kościołów? A jak chcesz administracyjnie wyznaczać wolnym związkom wyznaniowym dopuszczalną dla nich ilość domów modlitwy (myślę, że sprawa dotyczy i innych wyznań)? Jeden kościół np. na 10 tys. mieszkańców? A może inaczej? 4. "Jak rośnie i pogłębia się obszar biedy i głodujących dzieci, które odbiera się rodzicom tylko dlatego, że są biedni i że niby niewydolni wychowawczo." - a jak to się ma do krzyży w urzędach i do Kościoła w ogóle? Uważasz, że Kościół nic nie robi z tym? A kto się ujął jako pierwszy za małą Różą i jej matką? Miejscowy proboszcz i Caritas. Feministki pojawiły się dopiero później, gdy były tam media. 5. Chory może mieć różaniec i modlić się. No tak, jeszcze zadekretujesz rozmiary dewocjonaliów, dopuszczalnych w miejscach publicznych. A jak chory będzie chciał mieć duży krzyż, wiszący na ścianie, to co? I nie mieszam bólu, tylko teoretycznie rozważam. Zamiast szpitala, może być internat lub akademik. 6. Problem w tym, że jest to problem nierozwiązywalny i sprawa powinna być zwolniona z ustaleń prawnych (Konstytucja to też prawo stanowione). O tym powinna decydować tradycja danej społeczności. 7. O twoim napięciu emocjonalnym świadczy, że od niego zaczynasz odpowiedź :).

io (2010-03-10 14:57:06)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Do... io

Zakończę tę polemikę z Tobą, nie ze względu na wyczerpanie argumentów, lecz dlatego, że zacząłeś mnie wypunktowywać . A to jest niegrzeczne. Jeszcze raz potwierdzę to... Krzyż w Kościele - to... sacrum! Krzyż w Urzędzie to... profanum!

odp: (2010-03-10 16:54:34)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do... on vel odp.

Kurcze, to ja nie widziałem, że odpowiedź na konkretne twoje argumenty w formie punktów nie jest dyskusją, ale niegrzecznością. Wiesz, proponuję przeczytać podręcznik prof. Marciszewskiego "Sztuka dyskutowania". Wyjście to nie argument, ale demonstracja, najczęściej bezsiły...

io (2010-03-10 19:12:17)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Konstytucja

Rozmowa na ten temat jest bez sensu, ponieważ mamy jasno napisane w Konstytucji RP na temat krzyży w instytucjach państwowych!!! Ja się dziwię, że w ogóle jeszcze wiszą, bo to jest jawne łamanie Konstytucji!!!

prawo (2010-03-10 22:39:30)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do prawo

Ma jak najbardziej sens, bo przytocz mi fragment Konstytucji, który mówi o zakazie wieszania krzyży. Powoływanie się w tym momencie na rozdział Kościoła i państwa jest o tyle bez sensu, że oznacza on tylko to, że żadna z tych instytucji nie będzie zwierzchnia względem drugiej (Kościół może apelować i protestować, ale nie zastąpi parlamentu czy prezydenta, a państwo nie będzie wyznaczać, kto ma być proboszczem czy biskupem). Gdyby skrajnie to potraktować, to trzeba uznać, że żaden element religijny nie może przenikać do przestrzeni państwowej, ani państwowy do religijnej (więc odgłos dzwonów musi zatrzymać się na płocie kościelnym, a w kościele nie można powiesić godła). Popadasz w bzdury.

io (2010-03-10 23:29:09)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Do bezczelnej Marty

Skoro określasz autora artykułu biednym człowiekiem, tzn., że zapewne uważasz się za bogatą kobietę, co? Jeśli tak, to podziel się swoimi pieniążkami z NFZ-etem, to wówczas ani Ty, ani żaden inny Polak nie będzie miał powodu do narzekań co do długości kolejki do specjalisty. Naucz się szanować czyjeś zdanie, a potem merytorycznej formy dyskusji, opartej na rzeczowych argumentach, a dopiero wówczas udzielaj się na publicznym forum, bowiem przez takich jak Ty czytelnicy TS uchodzą za zacofane społeczeństwo, dla którego liczy się tylko jeden kolor - kolor sutanny i habitu!

Oportunista (2010-03-10 23:40:56)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do oportunisty

O... jakie nerwy. Ja tylko uważam, że ktoś, kto nie widzi większych problemów niż krzyże w urzędach, musi być biednym, zakompleksionym człowiekiem, żyjącym nienawiścią do wszystkiego, co nie jest zgodne z jego przekonaniami. "Biedny" nie oznacza tu biednego materialnie czy finansowo. Nie wyzywaj mnie od ciemnoty, bo z pewnością dostrzegam w życiu więcej kolorów niż ty. Nie przeszkadzają mi kościoły, cerkwie, sąsiedzi Jehowi, grubi, starzy, trzymający psy, mający małe dzieci, jeżdzący na motorach itp. Nie interesuje mnie, czym ozdobi ściany w swoim miejscu pracy urzędnik. Interesuje mnie, aby obsłużył mnie szybko i fachowo.

marta (2010-03-11 13:08:54)

zgłoś naruszenie regulaminu  

drogi io vel oportunisto

Zrugałeś na forum, zaszufladkowałeś i próbujesz osmieszyć wszystkich, którzy odważyli przeciwstawić się twoim poglądom na sprawę. Otóż ja i wiele osób wypowiadających się na forum nie znamy tradycji wiszących krzyży na ścianach wszystkich możliwych instytucji państwowych. (Ciebie chyba też okres socjalizmu w Polsce nie ominął ?). Powiem więcej; Z tęsknotą wspominam czasy, kiedy na lekcje religii biegało się do małej salki pod kościołem, gdzie ksiądz uczył nas (nie za państwowe pieniądze) zasad chrzescijaństwa. Dzieci innych wyznań nie musiały czuć się gorsze lub zaszczute (o tym też się słyszy)przez "praktykujących" katolików i ich nauczycieli. Twoja interpretacja konstytucji jest też stronnicza i dla wielu niezrozumiała. Jeśli najważniejszy spis praw obywateli danego kraju mówi o rozdzielności państwa i kościoła, to rozdzielność tę (przynajmniej w instytucjach publicznych), należy szanować. Wieszanie symboli religijnych świadczy o przewadze kościoła katolickiego nad państwem i jego konstytucją, bo znaku orła białego w kościołach raczej się nie widuje.

nie ateista (2010-03-11 13:22:22)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do nie ateisty

Najpierw uściślenie; nie podpisuję się nickiem oportunista, to inna osoba. Ciekawi mnie, czy jesteś w stanie wymienić przypadki (konkretne) zaszczucia dzieci, wyznających inna religię niż katolicyzm? Bo na razie, chociażby na tym forum, odbieram inne zaszczuwanie. Odnośnie godła w kościołach, to wystarczy pójść do siedleckiej katedry i popatrzeć na witraże, zobaczysz i poznasz. Jeśli chodzi o prymat państwa nad Kościołem i ingerowanie w jego wewnętrzne życie, to zobacz, co działo się chociażby w Meksyku w latach 80. XX wieku. Nie wiem, czy wiesz, ale parlament meksykański podjął specjalną uchwałę, żeby papież Jan Paweł II nie został aresztowany na lotnisku, gdy przybył tam z wizytą, bo w 1979 roku (!) obowiązywał tam zakaz noszenia sutanny w miejscach publicznych. Ot, takie bliskie czasy. Jeśli chodzi o tradycję wieszania symboli religijnych w miejscach publicznych, to dla mnie wzorem jest II Rzeczpospolita, a nie PRL, chociaż początkowo komuniści nie zdejmowali krzyży ze ścian, a Bierut biegał na Mszę św. Nie wiem, czy szufladkuję ludzi, staram się logicznie myśleć, a jeśli to cię boli, to nie jest to mój problem, ale Twój, Twojej rodziny i Twojego lekarza. Jeśli chodzi o konstytucję, to większość naszych obywateli nie wie, że nie ma w niej mowy o rozdziale, rozdzielności Kościoła i państwa. Jest mowa o bezstronności państwa w tej materii oraz o autonomii i współpracy dla dobra człowieka (Konstytucja rodz. 1, art. 25, pkt. 2 i 3), a bezstronność znaczy, że państwo nie jest arbitrem do osądzania, która religia jest prawdziwa, a która nie. Pozwól jednak, że odpowiem również oportuniście: habity mają różne kolory, a więc nie jeden. Zanim coś się napisze, warto poczytać.

io (2010-03-11 14:01:41)

zgłoś naruszenie regulaminu  

przepraszam, ale jeszcze jedno muszę dodać

Zauważyłem, że wiele osób, które mają zdanie przeciwne do mojego, stwierdza, że nie przyjmuję do wiadomości ich zdania, różnego od mojego. Dziwię się temu, bo właśnie na tym polega dyskusja. Zgłaszam swoje wątpliwości, bo nie zgadzam się ze stwierdzeniami przedmówców. Gdybym się z nimi zgadzał, nie musiałbym się wypowiadać. Jeśli więc pojawia się taka argumentacja, to znaczy, że strona przeciwna nie chce podjąć dyskusji, a własne zdanie uznaje za objawione.

io (2010-03-11 14:21:46)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Pokój i dobro

Niech bedzie podchmielony. Byle nie za kierownicą, jak ten ksiądz C. z Wilgi, co to, temu paręnaście lat zabił człowieka samochodem i zwiał z miejsca wypadku, przysyłając na komendę trzeźwego kolegę po fachu jako kozła ofiarnego. Jezdem przeciwny samosądom, a zwłaszcza wieszaniu kogokolwiek i czegokolwiek. Jezus był Żydem, jak i jego rodzice. A wielu prawdziwym katolikom z młodzieży Wszapolskiej to siem nie podoba, ale to nie jest powód dostateczny do hurtowego wieszania go od razu. Następcy Jezusa wiele złego uczynili, w czasie rabunkowej turystyki wojen krzyżowych, pogromów Żydów, cierpień i śmierci z zacofania, z fanatyzmu, z ciemnoty, z walki z antykoncepcją w Afryce, itp. Ale to nie to tyż nie jest dostateczny powód, aby go zaraz wieszać przy byle okazji. Bo przecież na tym kościelnym krzyżu, to on tam jest nawet jak go nie widać. Ten boski Jezus, ma siem rozumieć. Wiem, bo kolega ksionc, co razem żeśmy do liceum uczęszczali mnie powiedział i oprzysiągł na słowo , że to prawda. Proszem państwa. No tak nie można na ostro postempować z religią. Nie żyjem przecie w średniowieczu. Na wieżach kościelnych montuje siem tera nawet nadajniki telefoni komórkowej, ale przecież ich siem nie wiesza. Te dzwony niemiłosierne, grające sakro-polo co pół godzinki, w kościele przy osiedlu, co to nie dają nam ateistom spać smacznie o szóstej rano jak buk przykazał wierzącym, to też są cuda współczesnej techniki. Znaczy siem cywilizacja `jest i wiek XXI. NIe należy, miom zdaniem, zbyt pochopnie wieszać niczego co nam się niepodoba (lub wręcz przeciwnie, za czym szalejemy), nawet w dobrej wierze. Tu apel do posiadaczy broni palnej i pneumatycznej z paintbolem włącznie. No, mówiąc szczerze, rozstzreliwanie, też nie jest w dobrym tonie . Jako humanista zawsze byłem przeciwny nawoływaniu raptusów moralnych do wieszaniu księży pedofili na latarniach. Bo to byłby samosąd wbrew prawu, i nie estetyczne jest, a z czasem, zwłaszcza letniom porom SANEPID siem może przyczepić. Nawet jeśli mieli by na tych latarniach świecić odstraszającym od molestowania dzieci przykładnym przykładem. I zezwolenie trzeba załatwić z rejonu energetycznego na zawieszenie na słupie, treści reklamowej, tudzież zarządu dróg za przeproszeniem publicznych, i stosowną opłatę użytkową wnieść. Po za tym to niebezpieczne zajęcie na wysokośći i odpowiednich szkoleń wymaga. Dla tego krzyży też nie powinno się wieszać. Wieszanie krzyży byle gdzie, czyli poza wydzielonymi ustawowo miejscami kultu religijnego to barbarzymstwo. Znaczy siem, dominujący w Polsce religijny totalitaryzm duchowy nie liczy siem juz z mniejszosciami w ogóle. Także prowadzenie malutkich krzyżyków na łańcuchu przy sobie, też nie jest zbyt humanitarne.Wprawdzie to starożydowski symbol szubienicy, wieszatielne utensylium egzekucji znaczy się, ale mimo wszystko , NIE. Najlepszy przykład to ten poseł co krzyż wieszał w sejmnie nocą, potajemnie. No, po prosto rękę wówczas złamał. Nie żeby zaraz kara boska, ale ten gips z naszego wspólnego ZUS i funduszu opłaony. No, opamientania siem troche dopominam od Szanownych Państwa i szacunku dla rachunku ekonomicznego. Jerzuś Czerwony.

Jerzuś Czerwony (2010-03-11 17:00:14)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Ona

Nooo nieee, "zeżliłam się.." Niech Redakcja zamknie już tą stronę, bo dyskusja sięgnęła bruku! A co to za język humanisty...??? Pomimo że jest nadużywane wieszanie Krzyży w miejscach użytecznosci publicznej jak i jestem przeciwna wieszaniu Krzyży w Urzędach Państwowych, to sposób, w jaki zredagowałes swój pogląd, jest po prostu żałosny... Bo i nie śmieszno, ale straszno! Jeżeli chciałeś być orginalny, to Ci to niestety nie wyszło!

do J Czerwony (2010-03-11 20:44:03)

zgłoś naruszenie regulaminu  

a mi.......

...się podoba komentarz Jerzusia. Humorystycznie i ciekawie przedstawiony pogląd na sprawę

nie ateista (2010-03-11 21:01:16)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Nie cenzuralna cenzura

Na miłość boską. Onisiu. No tak nie można zaperzać się, do prawdy. No, cenzurę prewencyjną zniesiono w ramach poszerzania demokracji jeszce za czasów Prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego. Kim że jesteś Onisiu, że ośmielasz się kneblować usta samemu panu bogu? Właścicielem gazety, żoną redaktora naczelnego, czy tą otyłą działaczką Ligi Polskich Rodzin, której dziadek bronił Socjalizmu i Władzy Ludowej jako prawy i uczciwy oficer Służby Bezpieczeństwa? Ja wiem, konflikt pokoleń, koniunkturalizm egzystencjonalny itp. Ale żeby tak zaraz, na urraa! zwalczać dyskusję z powodu braku poczucia humoru? Bogowie, o których się nie dyskutuje na gorąco, umierają, nawet jeśli są nieśmiertelni według urzędników tego, czy tamtego pana boga. Wiemy to z historii religii. I fani, i fanatycy, i biznesmani pana boga też to wiedzą. Dlatego chrześcijaństwo wyrzynało zwolenników innych konkurencyjnych wyznań, równało z ziemią konkurencyjne świątynie, a na ich miejscu wznosiło własne, aby ślad po tamtych nie został ani w mowie, ani w legendzie, ani w materii. Święty Wojciech pagibł za to, że sobie nagrabił co nie miara, mieczem i ogniem drużyny książęcej wprowadzając nowe , obce śródziemnomorskie wyznanie państwowe wśród naszych przodków słowiańskich. Chrześcijański Rzym tworzył indeksy ksiąg zakazanych i nieprawomyślnych. Kneblował usta zwolennikom swobodnej dyskusji o bogach za pomocą palenia innowierców na stosach i wyrzynania ich w pień. Dlatego też z nakazu Vatykańskich moznowładców zwykłym wiernym przez tysiące lat nie wolno było czytać i interpretować samej bibli. Aby nie dyskutowali i nie myśleli. Bo myślenie podparte wiedzą jest wrogiem wiary. Łatwowiernej wiary. A wszystko w imię krzyży i krzyżyków. Mamy demokrację. Sam papa Lolek ją wspierał i nawoływał fanatyków krzyża i pomniejszych łańcuchowych krzyżyków do mówienia prawdy, swobodnej dyskusji, walki o wolność słowa itp. itd. Zdaniem urzędników pana boga, Bóg jest wszędzie, więc przemawia i przez usta własnych zwolenników, a nawet (nawiedzonych lizusów) i też i przez usta sceptyków boskiego porządku świata, toże. Ja wiem, że to nasuwa podejrzenia o schizofrenię wszechmogącego, który ustami swych zwolenników wychwala się i jednocześnie otworami gębowymi podłych sceptyków krytykuje się za razem. Ale jako nie wierząca przeciwniczka wieszania krzyży byle gdzie, nie rozumiesz tego. Zresztą wierzący urzędnicy pana boga też tego nie rozumieją, więc na usprawiedliwienie swej indolencji wymyślili mitycznego szatana. Ale prawda boska jest taka, że wszechmogący może wszystko, więc może być jednocześnie jak Wałesa: za a nawet przeciw. I to jest własnie jedna z tych cudownych, nie wytłumaczalnych tajemnic boskich będąca jawnym, nie podważalnym katolickim dowodem, że katolicki bóg jednak istnieje. A ci inni bogowie to tylko wymysły innowierców. Czyż można kneblować usta samemu panu bogu? Czy naprawdę chcesz być taka sama, jak średniowieczni religijni zbrodniarze wolności słowa, nawołując do zamknięcia dyskusji w temacie? A znaki drogowe na żółtych trójkątach przed skrzyżowaniami? Też mają być świętę? Może należy zmienić kolor ich tła, bo mogą kojarzyć się z tzw. żółtymi papierami, czyli chorobą psychiczną łatwowiernych wiernych? No i narodek bedzie o tym dyskutował bez należnego szacunku a nawet o zgrozo! humorystycznie. Cała cywilizowana Europa śmieje się z naszego narodowego fanatyzmu religijnego. Nasi pobożni młodzi jeżdzą tam na saksy, do pracy, Coś zasłyszą, przyjmą jak swoje, wrócą bogaci do kraju i kabaret antykościelny gotowy. A może bardziej cenzuralnie będzie wybudować ronda zwszędzie zamiast zwykłych skrzyżowań ze świętymi symbolami znakami drogowymi narażonymi na profanację. Przecież taki znak to i wandal omaluje sprayem w różne słowa wulkgarne i pies obsika znacząc własne terytorium. Dyskutować trzeba, aby się rozwijać umysłowo. I czyta ć, czytać, czytać. ...www.racjonalista.pl

Jerzuś Czerwony (2010-03-12 11:33:37)

zgłoś naruszenie regulaminu  

krzyż nie dla każdego

Na krzyż należy zasłużyć. Kiedy ma być umiejscowiony jedynie dla poklasku instytucji, staje się ciężkim przewinieniem religijnym.

(2010-03-12 17:54:30)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Do J. Czerwonego

Nie do końca trafnie odmalowałeś mój portret psychologiczny, ale wspaniałomyślnie wybaczam. Wystarczyło Cię trochę "zrugać " za język i styl i wróciłeś na ziemię. Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Twoją następną wypowiedż, teraz wierzę w Twoją wiedzę i styl humanisty, gdyż poprzednia wypowiedż jakby skierowana była do "bezmózgowców", a czytając, poczułam się zniesmaczona. Masz rację, że ekspansja Kleru w obecnych czasach próbuje zawłaszczyć sobie coraz większe obszary w państwie, ale to wynika z obawy, że ludzie odwrócą się od kościoła, gdyż narzucone dogmaty chrześcijaństwa rodzą bunt w XXI wieku. Ale dzięki tym dogmatom niezmiennym od 2000 lat Kościół potrafił się obronić i trwa. Co nie znaczy, że przetrwa, skoro nie istnieją juz żadne systemy wartości, to nawet bunt nie jest możliwy. Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, ale zostanie po nas śmiech pokoleń. Brutalność świata spotęgowana przez jego rozpad, heroizm trwania mimo świadomosci kleski. W świecie, w którym już nic nie może nas zaskoczyć... Jałowe kontakty międzyludzkie... Próżnia w epoce globalizmu! Wygasanie zdolności twórczych, świat bez marzeń i piękna... tylko pogoń za karierą i pieniądzem. A ludzie coraz bardziej zagubieni.... I nad tymi zagubionymi kościół będzie miał swoją władzę, będzie ich uczył pokory, i tego, zeby nadstawiali 2. policzek, bo przez cierpienie osiągną Krolestwo niebieskie. A przecież Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i wcale nie zakładał, że ma być cierpiętnikiem, wręcz przeciwnie. Eden był krainą szczęśliwości, a w nim Człowiek szczęśliwy po wsze czasy. Chrystus był pielgrzymującym prorokiem i żył tylko z tego, co ofiarowali Mu ludzie, więc skąd te zakusy do bogacenia się kleru i nauczanie religii za Państwowe pieniądze? Czy tylko za pieniądze teraz głosi się słowo Boże? Wiele rzeczy bulwersuje, lecz w społeczeństwie siedleckim, gdzie 40% stanowią ludzie, którzy przybyli z okolicznych wsi i przywiezli ze sobą obyczajowość plebejską, najłatwiej rozniecić płomień o zamach na świętości i Krzyże. Pewnie będą niedługo stawiać szafoty inowiercom na każdym rogu ulicy , jak 30 lat temu (...bo na drzewach zamiast liści, będą wisieć k...ści ). Jedno tylko zadziwia, czy ludzie pokolenia PRL-u, przefarbowani dzisiaj na różne kolory, wychowali się w jakimś innym kraju niż nad Wisłą? Czy zdobywali wykształcenie (za darmo) też gdzie indziej i czy żyli w poczuciu totalnego zniewolenia? Niech z ręką na sercu potwierdzą, że PRL to był najweselszy barak Układu Warszawskiego i że nikt nie prześladował Katolików za chodzenie do kościoła i praktykowanie wiary. Więc KTO podzielił społeczeństwo na tych, co chcą Krzyże w Urzędach Państwowych i na tych, co nie chcą?! Czas pokaże...

Ona (2010-03-12 18:26:01)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Olka

Chyba coś jest na rzeczy w tym zawłaszczaniu... Jakoś tak przez ostatnie lata coraz więcej świętości w Siedlcach! Przechchrzciła nam się Królowa Jadwiga na świętą, dowiedzieliśmy się, że mamy Patrona św. Stanisława, którego portret figuruje na centralnej ścianie sali konferencyjnej Urzędu Miasta, to znowu mamy nowy Jarmark siedlecki jako św. Stanisława, chociaż w tradycji ludowej obchodziliśmy kiedyś Jarmark na Marcina, Odpust na. Józefa w Sanktuarium św. Józefa, na którym to placu przykoscielnym wybiło pewnie uzdrawiające źródełko i ściągać będą Pielgrzymi gromadnie. Jeszcze tylko nam cudu brakuje i będzie już cudnie! Niech się lud karmi świętością, ku radości miłościwie nam panującej Koalicji!

Swiętość wszechobecna nasza... (2010-03-12 22:16:05)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Do Ona

Wiesz, chciałem podjąć dyskusję z tobą i z Jerzykiem, ale jak przeczytałem passus o plebejskiej kulturze 40 % społeczeństwa Siedlec, to doszedłem do wniosku, że nie ma z kim. Może i chamy najechały świetlane miasteczko guberni carskiej, ale przynajmniej w wypowiedziach nie obrażają bezpodstawnie innych. Świetlana muzo kultury siedleckiej z dziada pradziada, powiem ci krótko: GOŃ SIĘ. A teraz możesz sobie na mnie pluć do woli. A "Tygodnik" niech zlikwiduje dodatki o powiatach. Przecież nie możecie kalać "siedleckiej kultury" jakąś mierzwą z prowincji. Bez odbioru.

IO (2010-03-12 23:27:12)

zgłoś naruszenie regulaminu  

do J. Czerwony

Nie miałam zamiaru ani Ciebie, ani innych obrazić! To tylko statystyki. Miałam na myśli to, iż ludzie na wsi byli zawsze bardziej religijni, bardziej kultywowali tradycje ludowe i religijne niż ludzie w mieście. Dlatego ta kultura przetrwała. Proboszcz na wsi był zawsze 1-szy po Wójcie, a może i odwrotnie. Nie wszystko jednak, co przywieżli ze sobą, sprawdzało się w miescie, zamiłowania do porzadku (czym np. szczyci ła się Wielkopolska) jakoś w Siedlcach nie widać! W sporach religijnych stoją murem za jedynie słuszną opcją, i głosują tak jak usłyszą z ambony. Jest mi przykro, że opacznie odebrałeś mój wywód myślowy i wcale nie miałam zamiaru "pluć" na Ciebie, to raczej Ty dałeś wyraz swojej pogardy... cyt.- goń się". Miałam tylko zastrzeżenia do Ciebie w 1-szej wypowiedzi za język i styl jaki zastosowałes, bo nie były to wzloty gramatyki i stylistyki. Natomiast 2-gą wypowiedż przyjęłam z szacunkiem, no ale naraziłam się Tobie, bo dotknęłam widać czułego punktu życiorysu, co nie powinno obrażać, gdyż nie jest to wykładnik tego, co kto sobą reprezentuje. A korciło mnie, żeby umówić się z Tobą na kawę i podyskutować w realu, no ale przepadło, jakoś to przezyje. A Tobie życzę pogody ducha i słońca na wiosnę!

odp. (2010-03-13 10:10:42)

zgłoś naruszenie regulaminu  

poczytaj Wyspiańskiego

No i ciągle słowa i słowa. Najpierw przepraszasz lub wyjaśniasz, że nie chciałaś dotknąć, a zaraz potem jedziesz po moim życiorysie. Herbami nie mam zamiaru się przechwalać, a czy ja lub ktoś z mojej rodziny pochodzi ze wsi, tego nie wiesz, a mimo to dziamgolisz. Twoja kultura to parę zgrabnych słówek. Sorki, ale słoma może wychodzić i ze skórzanych kozaczków tudzież pantofelków.

io (2010-03-13 20:08:45)

zgłoś naruszenie regulaminu  

No, ja Ciem przepraszam za pomyłkę

Wielce szanowna, Oniasiu Korcińska, toż ja nigdy bym nie śmiał obrażać siem na takie fajne kobitke. Jerzuś Czerwony to sem ja, trefniś i wesołek. Ano a ło 'braził siem zaś ten ta'jemniczy IO'p alias io'p. Ja w Siedlcach to bywam raz na rok. A TS to nie gazetka siedlecka, ino regionalne pismo i nie tylko Siedlczanie czytajo. Ze wsi jezdem, ale hen od Siedlcóf pomieszkiwam na prowincyji przywiślańskiej. Przedszkole ukończyłem za rządów Gomółki, liceum w dekadzie Gierka, a studia i S.Z. za czasów generała Jaruzelskiego. Gdyby nie komuna, to bym krowy pasał. Mentalność wiejska we mnie pozostała. Ale się tego nie wstydzę. Smarkam nos na ulicy i w mankiet wycieram. Ja prosty człowiek jezdem i nie oceniam ludzi po gramatyce, czy artykulacji mowy, to i nie zrozumiałbym podniesionych zarzutów. Obrazić też bym się nie obraził, bo z tej wrodzonej prostoty nigdy nie wiem, czy to nie jakiś folklor inaczej mówiących ode mnie a do mnie, a zanikający, a godny ochrony od zaniku całkowitego w tym naszym skansenie europejskim. Na te kawę to ja z przyjemnością. Kawy po prawdzie nie piję, ale nic to nie wadzi, mnie głównie, zaś chodziło by o tem przyjemność, znaczy, konwersacyje interpersonalną. A co się rozchodzi o pozostałe anse, to całkiem insza rzecz. No, toż ja pasjami przepadam jak mnie kobitki w czułe mniejsca dotykajom. Żałują, ze to nie do mnie, jak się okazało. Z tym gonieniem to tyż nie moja kwestia. Chuć nie przeczę, iże w relacjach z pnieknom pciom cała sztuka w tem, coby gonić króliczka, zaśby nie chycić go. No, mam, nie przeczę, czuły punkt na rzyci rysie, znaczy ciut otyłym siebie postrzegam we w tym względzie. Bo po piwsku, niezbyt męski mam obrys gabarytów tyłeczka. Zaś z tem pluciem, to jakby to było do mnie. A Nie Jest, to ja nijakiej obrazy nie kumam, bo wymiana śliny to podstawa stosunkóf mniendzyludzkich każdego chłopa i dziewczyny. No, nie idzie nam ta znajomość, oj nie. Mielim się w Realu spotkać , a tymczasem Łoszom nam wyszło, i to bez jakiegoś IO'pa, a jakoby i z nim. No szkoda. Dzięki za życzliwość i życzenia, bo te do siebie biorę, w kontrze do połajanek co je IO'p zarobił. Całuski przesyłam. PZDR, Jerzuś Czerwony.

Jerzuś Czerwony (2010-03-14 00:46:37)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Do J. Czerwonego...

Hi , hi, ale się porobiło... bo się IO wtrącił między wierszami, i nie wiem już , kto kogo ma gonić, a kto być króliczkiem.... A Dzień Kobiet dopiero za 1 rok... To do miłego Panowie! :))) ♥

Ona (2010-03-14 16:17:09)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Jerzusiu, ona, io...

Jesteście bezkonkurencyjni! :-) Pozdrawiam wszystkich troje. :-)

Ana (2010-03-14 16:26:36)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Dla kogo te krzyże...?

Krzyż nieodłącznie jest związany z osobą Pana Jezusa Chrystusa. "Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa" – wśród katolików nie ma zwyczaju czytania Pisma Świętego, rodzinnie w domu. Do kościoła nikt nie przynosi Biblii. To, co jest wypowiedziane przez kapłana, jest niezrozumiałym słowem dla wielu. W czasie czytania Słowa Bożego, podczas mszy św., słychać kaszel, płacz dziecka, myśli wielu wybiegają poza obszar kościoła. Nie ma kontaktu kapłan z wiernymi przez Pismo Święte, bo ono jest nie czytane – nie znane. Czyta Biblię ok. 18% katolików – w tym zna Biblię - optymistycznie ok. 8%?Dla nich krzyż jest wartością życia w Duchu i Prawdzie i tak naprawdę im... bałwochwalstwo się nie podoba.Dla kogo te krzyże...?

Lachim (2010-03-15 07:42:06)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Krzyże

Po przeczytaniu komentarza do mojej wypowiedzi Krzyże-krzyżyki mam wrażenie, że nie tylko Konstytucja RP ale i historia Kościoła nie jest na ogół znana ( kler na ten temat nabiera wody w usta ) Nie wiem czy dany komentarz pisała kobieta czy mężczyzna nie lękajcie podać swojego imienia. Pierwsza o osoba nie rozróżnia krzyży noszonych przez siepaczy, a krzyża czerwonokrzyskiego niosącego pomoc. Sam jestem długoletnim honorowym dawcą krwi i dla uczczenia 50 rocznicy PCK zaproponowałem Panu Prezydentowi Siedlec aby uczcić tych bezinteresownie oddających krew można by było rondo przy ul. Jagiełły nazwać Rondem HDK cóż mój pomysł musi poleżeć w banku rezerw. A o czerwone kółeczko pogniewali by się Japończycy. Odpowiedź o biednym człowieku mam lepszą propozycję aby zabrać klerowi nie zgodnie przekazywane pieniądze, a jest ich kilka miliardów z Funduszu Kościelnego, pieniądze kapelanom i tych w szpitalach, którzy pobierają wynagrodzenie równe ordynatorom, jak też przyjrzeć się lepiej wydawanym pieniądzom przez urzędników NFZ to zapewne na leczenie chorych jak i dla personelu medycznego zostanie sporo. Dlaczego szpital nie pobiera opłaty za wynajem kaplic przecież zajmują sale należące do szpitala? Wieszanie rozebranych panien jak i jeleni dobre jest w zaciszu domowym jak wieszanie krzyżyków. Korupcja w urzędzie przecież Kościół zmienił Dekalog aby więcej zarabiać jakoś nikt nie protestuje? Większość jest za odłączeniem świeckiego państwa od kościelnego (kłania się Konstytucja) ,,Co boskie.. Cisi pokornego.. Prędzej wielbłąd… Sądzę, że religia powinna być dodatkiem do życia a nie odwrotnie. Można dyskutować dużo o wierze i Kościele ponieważ oparta jest na dogmatach. Dopiero w 325 roku na soborze Nicejskim Konstantyn Wielki uznał religię, ale jako poganin wprowadził też zwyczaje pogańskie zamienił sobotę na pogańską niedzielę, aureolę symbolizującą Boga słońca Re. Najważniejsze ustali wreszcie datę urodzin na przełom dnia z nocą taką datę posiadał Bóg Mitra, który też nie miał biologicznego ojca. Prawdopodobnie jak podaje legenda ojcem Jezusa miał być wojownik rzymski Pantera. Teraz zbliżają się święta zmartwychwstania to dlaczego nadal symbolem katolickim jest ukrzyżowany Jezus, przecież ten człowiek już żył. Może znowu barbarzyńcy Go ukrzyżowali? Legenda podaje datę śmierci Jezusa na 07 kwietnia 30 roku dlaczego jest ona zmieniana, a nie zmienia się ustalonej daty narodzin? Zakończę słowami Marksa ,, Każda religia to opium dla narodu” dodam pozbawia myślenia – wierz nie sprawdzaj. Odnośnie naszego siedleckiego patrona, który nie powinien wisieć w Sali Obrad Urzędu Miasta. Historia podaje, że jest to biskup Stanisław ze Szczepanowa, który za zdradę ojczyzny został skazany na śmierć przez dwa sądy kościelny i cywilny. Dopiero w 1903 roku Kardynał Adam Sapieha o Nim sobie przypomniał. Czy nie wstyd aby zdrajca ojczyzny był patronem Siedlec i zajmował tak dostojne miejsce?

Marian Kozak (2010-03-23 11:29:50)

zgłoś naruszenie regulaminu  

Szanowny Panie Marianie!

W pełni podzielam Pańskie stanowisko w zakresie wieszania krzyży w miejscach publicznych i w laickich urzędach. Zanim jednak ktoś znów Pana oskarży o herezje dodam od siebie, że Stanisław ze Szczepanowa, którego teraz gloryfikuje się świętym męczennikiem został skazany przez oba wspomniane przez Pana sądy za przygotowanie zamachu na Króla Polski i bezprawne przejęcie władzy świeckiej po uprzednim wygnaniu głowy państwa. A o co poszło? A poszło o to, że "Święty" Stanisław zbuntował się przeciwko dekretowi papieża, który zastrzegł sobie w nim prawo do ustanawiania nowych parafii, zaś przychody wszystkich istniejących miały zasilać budżet Watykanu. Oczywiście nie mogło się to spotkać z akceptacją ze strony Stanisława ze Szczepanowa, bowiem oznaczało to znaczne uszczuplenie jego majątku, który czynił go jednym z najzamożniejszych ludzi w ówczesnej Polsce. Tymczasem Król Polski poparł dekret papieża, gdyż nie podobała mu się swoboda działalności Biskupa Stanisława (za nieprzekazanie daniny na rzecz kościoła można było trafić zgodnie z życzeniem duchownego do klasztornych lochów i więcej już nie ujrzeć światła dziennego). Władca wiedząc, iż szykowany jest na niego zamach przez wysoko postawionych dostojników świeckich inicjowany przez czczonego dziś jako bohatera przez władze Siedlec biskupa musiał przymusowo wyemigrować ze swojego kraju. Jednakże nie pozostawił swoich podwładnych samych sobie. Udał się do Rzymu i powrócił z papieskimi insygniami oraz z wysokim przedstawicielem Watykanu, który miał przewodniczyć sąd nad zbuntowanym Stanisławem. Resztę już chyba czytelnicy wiedzą.
Pytanie jednak pozostaje następujące: jak bardzo są ślepi nasi radni (z prawicy zaznaczam) z prezydentem na czele, że w ogóle nie przyjmują tak istotnych faktów do wiadomości? Przecież wystarczy przeczytać książkę od historii – w przekładzie świeckim, rzecz bardzo ważna! – aby przekonać się, jaką krzywdę robią sobie i mieszkańcom Siedlec stając uparcie przy swoim stanowisku wynosząc godność zdrajcy Narodu Polskiego ponad najważniejsze symbole naszego Państwa, w tym przede wszystkim godło Orła Białego. Miejsce obrazu Biskupa Stanisława jest w kościele pod jego wezwaniem, a nie w świeckim magistracie.
To samo się tyczy krzyży w szkołach i urzędach. Zacieranie granic pomiędzy życiem religijnym, a publicznym jest następstwem wielkiej próżności katolików, którzy uczestniczą w nabożeństwach tylko po to, by się pokazać i zamanifestować swoją fałszywą gorliwość głośnym śpiewaniem kościelnych regułek. Zamiast zabrać Boga ze sobą – nie tylko w postaci opłatka – to zostawiają Go tam, gdzie według nich jest jego miejsce, czyli w kościele.
Obserwując zaciekłość obrony krzyża ze strony praktykujących i nie katolików nasuwa mi się jeden wniosek: im więcej jest radykalizmu w atakach na ludzi marzących o prawdziwej demokracji i rozdziale państwa od kościoła, tym większa jest ich hipokryzja. Nie dostrzegają tego, iż dążenia do usunięcia symboli religijnych nie są formą ofensywy na ich wiarę, lecz są wyrazem konieczności bliższego związku z Bogiem, który nakazuje się zatrzymać w pędzie życia i zastanowić się, czy jest jeszcze miejsce dla Niego w Waszym życiu i czy przypadkiem nie chcemy zastąpić Go kawałkami drewna, płótna i odlewami ukrzyżowanego Chrystusa. Sam Chrystus powiedział: „…zostawcie co Boskie Bogu, a co cesarskie Cesarzowi!”.
Z pewnością każdy katolik by wiedział o tych słowach Syna Józefa, gdyby wziął łaskawie biblię do ręki i przeczytał kilka wersetów, zaraz po każdej wizycie w kościele. Kampania, jeśli można to tak nazwać na rzecz pozostawienia symboli w ośrodkach kultu religijnego nie jest żadnym zatem atakiem na kościół. Posłuchajcie Drodzy Katolicy Słowa Bożego, a nie tylko tego wypowiedzianego przez pana w czarnej kiecce. Ostatnie słowa skieruję do Pana Mariana: niech Pan się nigdy nie poddaje i daje świadectwo ludziom jak należy walczyć o prawdziwe prawo i sprawiedliwość. Gdyby było znacznie więcej takich ludzi jak Pan w Polsce żyłoby się znacznie lepiej, zaś ludzie wierzący byliby bardziej związani ze swoją religią. Życzę Panu wielu sukcesów, zdrowia i pomyślności! Pozdrawiam.

Michał (2010-03-24 12:11:37)

zgłoś naruszenie regulaminu  

 

"Tygodnik Siedlecki" nie odpowiada za treść opinii zamieszczanych przez internautów. Wypowiedzi naruszające zasady współżycia społecznego albo będące w sprzeczności z obowiązującym prawem - zostaną wyeliminowane. Autorzy komentarzy naruszających dobra osobiste innych osób mogą być pociągnięci do odpowiedzialności cywilnej lub karnej.


szukaj