Kierowca uszkodził samochód i domaga się od starostwa powiatowego
pokrycia kosztów jego naprawy.
Szukanie dziury w całym...
autor: Zbigniew Juśkiewicz
czytany 2257 razy
liczba komentarzy:18
Rzecz dotyczy sprawy niezwykle banalnej. Bo cóż może być bardziej banalnego od dziury w jezdni? Dla kierowców to po prostu codzienność. Na wyrwach łamią resory i uszkadzają samochody. Traktują to najczęściej jako zwykły pech i przechodzą nad sprawą do porządku dziennego.
Tylko nieliczni wiedzą, że mają prawo do odszkodowania za poniesione szkody. Mogą się go domagać od zarządcy drogi, który jest odpowiedzialny za jej utrzymanie we właściwym stanie. Sporadycznie zdarza się jednak, aby kierowcy dochodzili swoich praw, tak samo jak piesi, którzy łamią ręce i nogi na nieodśnieżonych chodnikach. A szkoda, bo byłaby to swego rodzaju presja na zarządców dróg.
Pan Tomasz wyłamał się jednak z określonych schematów pewnego przyzwolenia na drogową mizerię. Postanowił, że będzie się domagał tego, co jego zdaniem, według prawa mu się należy.
- To zdarzyło się 26 grudnia 2009 roku około godziny 0.30 na drodze powiatowej przy wjeździe do wsi Łęcznowola w gminie Zbuczyn - mówi kierowca. - Jechałem z prędkością około 40 kilometrów na godzinę. Mój samochód Nisssan Almera wpadł w dziurę w jezdni, która była zalana wodą, a przez to mało widoczna. Poza tym jej ominięcie uniemożliwił mi nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd. Od razu poczułem, że mój samochód został uszkodzony. Zatrzymałem się i sprawdziłem, co się stało. Okazało się, że zimowa opona została całkiem zniszczona. Pękła aż w dwóch miejscach. Przypuszczam, że uszkodzone zostały też inne elementy pojazdu - stalowa felga i część zawieszenia. Precyzyjnie będzie to można jednak określić dopiero po wizycie w warsztacie. Obawiam się, że naprawa będzie mogła kosztować nawet kilka tysięcy złotych..
Pechowy kierowca zachował się jednak bardzo przytomnie. Na miejsce zdarzenia wezwał patrol policji z Wydziału Ruchu Drogowego. Przybyli na miejsce policjanci sporządzili „Notatkę urzędową ze zdarzenia drogowego”. Zapisali w niej między innymi: „brak znamion wykroczenia”. Ta uwaga oznacza, że zdarzenie nie wynikało z winy kierowcy. Poza tym w notatce znalazła się też adnotacja następującej treści: „dziura wypełniona wodą, głębokości 16 centymetrów, znajduje się przy krawędzi jezdni”.
Policjanci stwierdzili też, że pan Tomasz wiózł trzech pasażerów. To istotne, bowiem są oni świadkami.
Kierowca podjął kroki zmierzające do uzyskania odszkodowania od zarządcy drogi, czyli starostwa powiatowego w Siedlcach. Opisał całe zdarzenie, prosząc jednocześnie o zwrot kosztów naprawy samochodu.
- W piśmie do starostwa podałem też nazwiska trzech osób, które były jego świadkami - wyjaśnia pan Tomasz. - Poprosiłem o potraktowanie mojej sprawy jako bardzo pilnej. Nie mam bowiem pieniędzy na kupno nowej opony i naprawę samochodu. A płacę w końcu podatki na utrzymanie dróg we właściwym stanie. Skoro ja wypełniam swoje obowiązki, to mam chyba prawo domagać się, aby inni robili to samo.
Na odpowiedź ze starostwa kierowca czekał tylko tydzień. Rzeczywiście, zgodnie z prośbą pana Tomasza, jego sprawa została potraktowana jako pilna, a odpowiedź była krótka i rzeczowa. Można powiedzieć - prośba za prośbę. W piśmie z urzędu czytamy: „Starostwo Powiatowe w Siedlcach zwraca się z prośbą o dostarczenie notatki spisanej na miejscu zdarzenia przez wezwaną Policję”.
12 stycznia prośba została spełniona i notatka urzędowa znalazła się w starostwie. Już następnego dnia wystosowało ono odpowiedź, która, szczerze mówiąc, była z góry do przewidzenia. Starostwo uznało bowiem, że (pomimo zapisków w policyjnej notatce) w świetle złożonych wyjaśnień: „jasno nie wynika, iż przyczyną uszkodzeń samochodu była dziura w jezdni. W związku powyższym nie przyjmujemy odpowiedzialności za powstałą szkodę”.
Z treści odpowiedzi jasno natomiast wynika, że starostwo nie chce tworzyć niebezpiecznych dla niego precedensów. Pan Tomasz przegrał więc pierwszą potyczkę z urzędem, ale nie zamierza rezygnować z dochodzenia swoich racji. Może uda mu się przetrzeć drogę dla innych, którzy też będą chcieli szukać dziury w całym...
Masz zdjęcia do tematu?
Wyślij !