| |
2007-10-24
Młode kino w Mrozach
„Carpe diem, chłopcy. Korzystajcie z każdego dnia. Czyńcie swoje życie niezwykłym.” Tymi słowami zwraca się do swoich uczniów nauczyciel litertatury, John Keating, bohater filmu „Stowarzyszenie umarłych poetów.” Słowa te jak ulał pasują do kilku młodych ludzi z Mrozów. Są nimi: Michał Bieńkowski, Michał Gołębiowski i Radosław Krążała. Nazwali się Creatyvni i założyli Agencję Młodych Filmowców. Swoją przygodę z filmem rozpoczęli od nakręcenia reportażu „Ogólniak w Mrozach – szkoła jakiej nie znacie”. Można mówić o sukcesie debiutanckiego dzieła, gdyż udało się wyjść z nim poza szkołę i pokazać je szerszej publiczności. Zachęciło to adeptów kinematografii do pracy nad nowym materiałem. Tym razem stworzyli obraz pełnometrażowy. Powstała komedia kryminalna o przewrotnym tytule „Ogniem i z Mieciem czyli... zabili go i uciekł”.
W filmie występuje 20-osobowa grupa młodzieży, głównie uczniów miejscowego liceum. Praca nad filmem trwała dwa miesiące i, jak mówią jej twórcy, miała być pomysłem na wakacyjną nudę. Na zainteresowanie sztuką filmową w Mrozach niewątpliwy wpływ ma kręcenie tutaj serialu „Rancho”. Uczniowie mieli możliwość przebywania na planie filmu, co zaowocowało udziałem kilku aktorów „Rancha” w amatorskim obrazie licealistów.
20 września, podczas premierowego seansu filmu w Mrozach, zatarła się granica między pokoleniami.To był wieczór integracyjny. Na widowni zasiedli: rodzice, nauczyciele, właściciele firm, przedstawiciele samorządu, gość honorowy, reżyser serialu „Rancho”, Wojciech Adamczyk i młodzież. I chociaż niemal przez dwie godziny przez ekran przetaczały się obrazy: kradzieży, włamań, gangsterskich porachunków i zdrady, to nie najważniejsze było to „czy zabili go czy uciekł”. Z filmu emanowała radość życia, młodość, poczucie humoru.
Creatyvni odnieśli w Mrozach sukces. I nie chodzi tu o doszukiwanie się w filmie jakichś szczególnych wartości ideowych czy artystycznych Nie należy go zresztą porównywać z żadnym profesjonalnym obrazem.Walorem filmu są pojawiające się znane w środowisku: twarze, miejsca, nawet samochody (znajomych). Właśnie kontekst czyni film atrakcyjnym i cennym dla społeczności lokalnej. Natomiast największym sukcesem chłopców okazała się umiejętność przekonania dorosłych do swoich pomysłów. Zapewnienie, że ich działania nie są tylko młodzieńczą igraszką. Oglądając film, nabiera się przekonania, że młodzi ludzie z Mrozów dobrze wykorzystują swój czas. J.R. |