Tygodnik Siedlecki

ul. Armii Krajowej 11, 08-110 Siedlce
infolinia: 0801 125 957
baza firmarchiwumnadaj ogłoszenieogłoszeniaquizkamerakontakt
TV Siedlce

Kultura
Z fotela kinomana
 
2008-09-10 „Mroczny rycerz”, „Małżeństwa i ich przekleństwa” „Zdarzenie"


Do obejrzenia filmu „Mroczny rycerz” na pewno nie trzeba namawiać wielbicieli ekranizacji komiksów, a Batmana w szczególności. Reżyser Christopher Nolan, który zrobił także film „Batman: Początek” z Christianem Bale w roli głównej, tym razem skoncentrował się na pojedynku bohatera z Jokerem. Przed laty Jokera świetnie zagrał Jack Nicholson, ale kabotyńska i przerysowana kreacja Nicholsona blednie jednak przy tej najnowszej wersji, którą stworzył zmarły tragicznie w styczniu tego roku australijski aktor Heath Ledger. I właściwie dla tej jednej roli warto już film zobaczyć. „Mroczny rycerz” jest rzeczywiście mroczny i dużo poważniejszy niż typowe ekranizacje komiksów. Lepiej więc nie zabierać na film wrażliwych młodocianych. Wszystkich innych do obejrzenia tej świetnie zrealizowanej historii zachęcam. Zupełnie innym kinem i obfitującym w daleko mniej spektakularne atrakcje jest amerykańska komedia obyczajowa o wszystko mówiącym polskim tytule „Małżeństwa i ich przekleństwa”. Bohaterowie filmu są co prawda Afroamerykanami i żyją oczywiście za oceanem, ale ich rozterki i problemy dotyczą wszystkich, którzy stają wobec problemów wierności w stałych związkach. Mamy więc cztery pary, które udają się na wspólny wypad w góry. Jest wśród nich pani psycholog zgłębiająca małżeńskie problemy przyjaciół i swoje własne. Właśnie napisała bestsellerową książkę na ten temat. Pobyt w górach zweryfikuje jej przemyślenia. Ciekawostką jest, że w rolę pani psycholog wciela się Janet Jackson, czyli siostra Michaela, która okazuje się jednak aktorką dość przeciętną. Film oparty jest na sztuce teatralnej, więc siłą rzeczy motorem akcji są tutaj dialogi, które czasami bywają dość zabawne. Poza tym nie jest to wybitne kino, dlatego polecam go tylko zainteresowanym. Czyli wszystkim z problemami małżeńskimi lub po prostu wielbicielom Janet Jackson. Kto zaś woli w kinie bać się, zamiast śmiać się, powinien zobaczyć najnowszy film reżysera słynnego „Szóstego zmysłu”, zatytułowany „Zdarzenie”. Oto obca cywilizacja podstępnie atakuje ziemię wykorzystując do tego nasze poczciwe rośliny. Na szczęście znajdzie się dzielny nauczyciel biologii przeżywający, nomen omen, małżeński kryzys. Pomysł jest trochę jak z „Ptaków” Hitchcocka, wykonanie niestety słabsze. Ale zobaczyć mimo wszystko warto. Paweł Konopczyński
 
     
drukuj
     
« poprzedni
archiwum
następny »
szukaj


sondy

Czy zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza wyjaśni przyczynę katastrofy smoleńskiej?








Czy sprawowanie funkcji prezydenta miasta (burmistrza, wójta) powinno być ograniczone np. do 2 lub 3 kadencji?








newsletter - codzienna porcja aktualności